Moje "podstawowe" zainteresowania realizuję w pracy zawodowej i nie o nich chciałam ułożyć zdań kilka. Miejsce na tej podstronie poświęcam tańcu - pasji, która trzymała mnie w sidłach 10 lat.
Przygodę z tańcem rozpoczęłam w 5 klasie szkoły podstawowej... Na początku wyglądało to bardzo amatorsko i niezgrabnie. Skrępowanie przed resztą grupy, mała świadomość własnego ciała. Niejednokrotnie same zajęcia były prowadzone przez amatorów! Trzy lata później trafiłam na dwumiesięczne warsztaty prowadzone przez włocławską grupę Scrap Beat. I to oni zarazili mnie pasją do tańca! Dzięki nim trafiłam do grupy tanecznej Sylwii Nieznańskiej. Szkoda jednak, że po kilku miesiącach zupełnie ot tak grupa rozpadła się i wraz z przyjaciółmi musiałam szukać nowego trenera. W ten sposób trafiłam do Omenu - nie da się ukryć ówcześnie najbardziej znanej w Poznaniu grupy tańca nowoczesnego. Trzy lata jakie tam spędziłam były moim najlepszym okresem tanecznym. Ogromny postęp fizyczny, udział w niezliczonej ilości mniejszych i większych zawodów (m.in. wrzesień 2000 r. - udział w Mistrzostwach Świata w Niemczech!), mnóstwo dyplomów, kilka złotych, srebrnych i brązowych medali, które do dziś stoją u mnie na półce w pokoju... Po Omenie, przez półtora roku z paroma przyjaciółmi działaliśmy na "własną rękę" - sami organizowaliśmy sobie treningi, czasem łapaliśmy się na jakiś pokaz. Na swoim koncie mam też 2 miejsce w tańcu solowym w Mistrzostwach Szkół Ponadgimnazjalnych Wielkopolski 2003 r. Wkrótce jednak postanowiłam ponownie oddać się w dobre trenerskie ręce. I tak, w styczniu 2004 r. trafiłam do grupy tanecznej Piotra Bańkowskiego. Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że to był stumilowy krok do przodu. Teatr ma w sobie naprawdę duży potencjał, czego przykładem są widowiska muzyczno-taneczne: "Ona i On i to co ich kręci" (premiera marzec 2004), "Kontrasty" (premiera luty 2006) i "Wieczna Wiosna Old-Schoolowca" (premiera maj 2007). Sama miałam przyjemność występować w tym pierwszym...
Przygodę z tańcem rozpoczęłam w 5 klasie szkoły podstawowej... Na początku wyglądało to bardzo amatorsko i niezgrabnie. Skrępowanie przed resztą grupy, mała świadomość własnego ciała. Niejednokrotnie same zajęcia były prowadzone przez amatorów! Trzy lata później trafiłam na dwumiesięczne warsztaty prowadzone przez włocławską grupę Scrap Beat. I to oni zarazili mnie pasją do tańca! Dzięki nim trafiłam do grupy tanecznej Sylwii Nieznańskiej. Szkoda jednak, że po kilku miesiącach zupełnie ot tak grupa rozpadła się i wraz z przyjaciółmi musiałam szukać nowego trenera. W ten sposób trafiłam do Omenu - nie da się ukryć ówcześnie najbardziej znanej w Poznaniu grupy tańca nowoczesnego. Trzy lata jakie tam spędziłam były moim najlepszym okresem tanecznym. Ogromny postęp fizyczny, udział w niezliczonej ilości mniejszych i większych zawodów (m.in. wrzesień 2000 r. - udział w Mistrzostwach Świata w Niemczech!), mnóstwo dyplomów, kilka złotych, srebrnych i brązowych medali, które do dziś stoją u mnie na półce w pokoju... Po Omenie, przez półtora roku z paroma przyjaciółmi działaliśmy na "własną rękę" - sami organizowaliśmy sobie treningi, czasem łapaliśmy się na jakiś pokaz. Na swoim koncie mam też 2 miejsce w tańcu solowym w Mistrzostwach Szkół Ponadgimnazjalnych Wielkopolski 2003 r. Wkrótce jednak postanowiłam ponownie oddać się w dobre trenerskie ręce. I tak, w styczniu 2004 r. trafiłam do grupy tanecznej Piotra Bańkowskiego. Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że to był stumilowy krok do przodu. Teatr ma w sobie naprawdę duży potencjał, czego przykładem są widowiska muzyczno-taneczne: "Ona i On i to co ich kręci" (premiera marzec 2004), "Kontrasty" (premiera luty 2006) i "Wieczna Wiosna Old-Schoolowca" (premiera maj 2007). Sama miałam przyjemność występować w tym pierwszym...
Dziś taniec jest moją "bierną" pasją. Postawiłam na rozwój tzw. życia zawodowego, a to wyklucza częste treningi i wyjazdy na pokazy. Mam ogromną ochotę wrócić i gdy tylko się zmotywuję dam znać :-).